Artykuł sponsorowany
Jak praca indywidualna i grupa odsłaniają źródła blokady w asertywności

Zdarza się, że znamy na pamięć techniki odmawiania i stawiania granic. Potrafimy wyrecytować definicję komunikatu „ja”, a jednak w kluczowej chwili czujemy, jak głos więźnie nam w gardle. Zamiast spokojnego sprzeciwu pojawia się napięcie mięśni, zalewające poczucie winy albo ciche wycofanie. To frustrujące uczucie, gdy intelekt wie, co robić, ale ciało i emocje reagują według starego, bolesnego scenariusza. Sama znajomość formułek nie wystarcza, gdy do głosu dochodzą automatyczne, głęboko zakorzenione reakcje.
Skąd biorą się blokady w asertywności i jak je rozpoznać?
Utrwalone reakcje emocjonalne, które sabotują nasze próby bycia asertywnym, niemal zawsze mają swoje źródło w przeszłości. Pochodzą z doświadczeń w relacjach z opiekunami, rodzeństwem czy rówieśnikami, gdzie uczyliśmy się, co wolno, a czego nie wolno czuć i wyrażać. Komunikaty takie jak „nie złość się, to nieładnie”, „bądź grzeczną dziewczynką”, „ustąp, nie rób problemu” stają się fundamentem wewnętrznych przekonań. Brak asertywności może wynikać z podświadomych reguł, które przyjęliśmy jako własne, np. „moje potrzeby są mniej ważne niż potrzeby innych”, „konflikt jest zły i trzeba go unikać” albo „jeśli postawię granicę, zostanę odrzucony”. Te głęboko zakorzenione schematy działają jak automatyczny program, który blokuje swobodne wyrażanie potrzeb, zanim jeszcze zdążymy świadomie zareagować.
Terapia indywidualna stwarza bezpieczną przestrzeń do zbadania tych niewidzialnych sił. W pracy indywidualnej z psychoterapeutą klient uczy się rozpoznawać i nazywać swoje osobiste schematy myślowe i emocjonalne. Sam akt nazwania wzorca – na przykład „schematu samopoświęcenia” lub „schematu wadliwości” – ma ogromną moc. Pozwala zdystansować się od niego i zobaczyć go jako wyuczony mechanizm, a nie nieodłączną część naszej tożsamości. Zamiast myśleć „jestem beznadziejny, bo nie umiem odmawiać”, zaczynamy rozumieć: „aktywuje się we mnie schemat ulegania, którego nauczyłem się w dzieciństwie”.
Rozpoznanie konkretnych blokad jest kluczowe. Lęk przed oceną może objawiać się nieustannym analizowaniem, „co inni sobie pomyślą”, i wygłaszaniem długich, przepraszających monologów przy próbie postawienia najmniejszej granicy. Wstyd często wiąże się z głębokim przekonaniem o byciu „wadliwym” lub niegodnym szacunku, co sprawia, że samo posiadanie potrzeb wydaje się czymś niewłaściwym. Z kolei tłumiona złość, która jest naturalnym sygnałem naruszenia granic, bywa tak głęboko schowana, że objawia się jedynie w postaci chronicznego zmęczenia, bólu głowy lub pasywnej agresji. Terapia pomaga odzyskać kontakt z tymi emocjami i zrozumieć ich funkcję.
Jak trening grupowy pomaga przełożyć teorię na praktykę?
Gdy już rozumiemy źródła naszych trudności, przychodzi czas na praktykę. Grupa terapeutyczna staje się bezpiecznym poligonem do ćwiczenia nowych zachowań, ponieważ działa w oparciu o jasne zasady: poufność, wzajemny szacunek i brak oceny. Pod okiem prowadzącego można eksperymentować z reakcjami, na które w codziennym życiu brakuje nam odwagi. To tutaj po raz pierwszy można powiedzieć „nie” bez poczucia winy lub wyrazić swoją opinię bez lęku przed odrzuceniem. Najcenniejszym narzędziem w pracy grupowej jest informacja zwrotna. Nie jest to krytyka, lecz dzielenie się własnymi odczuciami. Inni uczestnicy stają się lustrem, w którym możemy się przejrzeć. Komunikat w stylu: „Kiedy odmówiłeś, twój głos był pewny, ale przez cały czas patrzyłeś w podłogę” jest bezcenną wskazówką, która pomaga zintegrować komunikat werbalny z mową ciała.
Dobry trening asertywności często łączy pracę nad osobistymi blokadami z praktyką w grupie. Przykładowo, uczestnik najpierw identyfikuje swój schemat lęku przed oceną, a następnie w grupie odgrywa scenkę, w której ma asertywnie zareagować na prośbę przełożonego. Początkowo może czuć lęk i napięcie, ale wsparcie grupy i prowadzącego pozwala mu przełamać barierę. Po udanej próbie i otrzymaniu wspierającej informacji zwrotnej pojawia się poczucie ulgi i sprawczości. Ćwiczenie jest powtarzane w różnych wariantach, co pozwala utrwalić nowe, zdrowsze reakcje. Ośrodek Intra w Warszawie prowadzi takie treningi w ramach warsztatów rozwojowych.
Celem pracy nad asertywnością nie jest więc wyuczenie się na pamięć gotowych formułek. To znacznie głębszy proces, który polega na stopniowym osłabianiu starych blokad emocjonalnych i budowaniu spójnych, autentycznych reakcji. Chodzi o to, by nasze „nie” wypowiadane na zewnątrz było w zgodzie z naszym wewnętrznym „nie”. To droga do odzyskania poczucia wewnętrznej spójności i sprawczości, która łączy głębsze rozumienie siebie z bezpiecznym treningiem w relacjach z innymi ludźmi.



